Artykuły (1)
Na razie 252 z 261. Zwycięstwo ?Solidarności? potwierdzone oficjalnie
W wolnych wyborach do Senatu zwycciężyło już 92 kandydatów Komitetu Obywatelskiego ?Solidarność?, a dalszych ośmiu stanie do drugiej tury. Są to: w woj. bydgoskim - Aleksander Paszyński - twórca programu mieszkaniowego ?S?; w leszczyńskim - Stanisław Hoffman i Antoni Żurowski; w łódzkim - Cezary Józefiak; w pilskim - Piotr Baumgart i Zdzisław Nowicki; w radomskim - Jan Józef Lipski oraz w słupskim - Henryk Grządzielski.
Wyniki pierwszej tury wskazują, że przynajmniej siedmiu z nich to zdecydowani faworyci. W całej Polsce znalazł się tylko jeden człowiek, który zdołał wyprzedzić naszych kandydatów, choć nie przekroczył granicy 50 proc. głosów, i on, jako jedyny spoza naszego grona, zdaje się mieć szanse zostania senatorem. Jest to prywatny przedsiębiorca, Henryk Stokłosa, milioner z Piły, podobno członek ZSL (wg innych źródeł - bezpartyjny). Dla PZPR, SD, prorządowych ugrupowań katolików świeckich najprawdopodobniej zabraknie miejsca w Senacie.
Kandydaci ?S? wygrali już rywalizację o 160 spośród 161 bezpartyjnych mandatów w Sejmie. Tylko Andrzej Wybrański w okręgu Inowrocław (Bydgoskie) zmierzy się w II turze z rywalem, który w ostatnią niedzielę uzyskał prawie 3 razy mniej głosów.
Obsadzone zostały trzy spośród 264 mandatów koalicji rządzącej w okręgach wyborczych. W okręgu nr 5 w Lublinie mandat ZSL zdobyła popierana przez ?Solidarność? Teresa Liszcz, uzyskując 59 proc. głosów. W Dębicy (woj. tarnowskie) mandat PZPR zdobył Marian Czerwiński (71 proc. głosów), a mandat ZSL - Władysław Żabiński (81 proc.), obaj popierani przez ?Solidarność?. Wł. Żabiński jest przewodniczącym ?Solidarności? Rolników Indywidualnych w woj. tarnowskim.
Z listy krajowej granicę 50 proc. głosów minimalnie przekroczyli prof. Mikołaj Kozakiewicz z ZSL oraz Adam Zieliński, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego - obaj są już posłami.
Tak więc po pierwszej turze ?Solidarność? dysponuje w Zgromadzeniu Narodowym (Sejm plus Senat) przewagą nad koalicją rządzącą w stosunku 252 do 5, gdy uwzględnić formalne przeznaczenie mandatów.
Kto nie głosował
Kto nie głosował - nie wiem. Nikt nie wie. Wątpię, żeby tę kwestię wyjaśniły badania. Można snuć domysły i różni ludzie je snują. Ja też
Nie głosowali ci, którzy dawniej szli do urn ze strachu, a ostatnio zauważyli, że nie muszą. W normalnych warunkach nie poszliby nigdy. Mają swoje prywatne sprawy, nie interesuje ich polityka, chcą, żeby im dano święty spokój.
Nie głosowali ci, którzy pamiętają, że od wyborców nic nigdy w PRL nie zależało, a w różnicę między poprzednimi wyborami i obecnymi nie uwierzyli. Wiedzą, kto tu rządził, rządzi i będzie rządzić. To się nie zmieni do końca świata. Wybory, ich zdaniem, są w tych warunkach bez sensu.
Nie głosowali ci, których stan wojenny przyprawił o trwały uraz. Do tej kategorii należy wielu młodych. Wyrośli w rzeczywistości pogrudniowej. Nauczono ich, że w polityce decyduje przemoc i manipulacja, Wiedzą, co to jest pałka i Urban, ale nie kartka wyborcza. Nie mają złudzeń. Mają wszystkiego dość. Chcą natychmiast skończyć z komuną. Nie obchodzi ich nic innego.
Nie głosowali rozczarowani zwolennicy ?Solidarności?. To znaczy tacy, którzy mogli głosować tylko na nią, ale nie zrobili tego, bo już raz się sparzyli. Już ta ?Solidarność? była, już oni dali się wciągnąć i mieli potem za swoje. Musieli się cofać rakiem. Drugi raz nie chcą o tym słyszeć. Są rozgoryczeni, wstydzą się, chcą zapomnieć. Po wyborach mogły się te uczucia zmienić, ale opisujemy stan przed wyborami.
Byli też inni rozgoryczeni, którzy nie głosowali, bo sądzili, że ?Solidarność? zdradziła ich i siebie, wchodząc w układy z władzą. Ci wzywali do bojkotu. Ale było ich mało.
Nie głosowali rozczarowani zwolennicy władzy, którzy też czują się zdradzeni. Przez nią właśnie. Zawierali w swoim czasie niepisany kontrakt: godzą się robić wszystko, czego władza zażąda, ale ona gwarantuje im w zamian dożywotnie bezpieczeństwo pod każdym względem; zapewnia podstawy egzystencji, ważne funkcje, wieczną przydatność, immunitety, lecz nade wszystko niezmienny i niezawodny porządek świata, a to dzięki ?kołu historii?, którego, jak wiadomo, nic nie może zawrócić. Koło pojechało jednak w odwrotnym kierunku. Już wtedy, gdy się zakręciło wokół Okrągłego Stołu.
Nie głosowali różni inni.
Nie głosowali zbyt chorzy, zbyt starzy, zbyt roztargnieni, tacy, którym deszcz przeszkodził i którzy się spóźnili.
Wszyscy razem stanowią niemal dwie piąte społeczeństwa polskiego.
Co zrobią za cztery lata?
Jacek Bocheński
Zmodyfikowane okładki (2) » dodaj okładkę
-
- Autor:
- wiola0105
- Data:
- 09.06.1989
-
- Autor:
- WYCIECZKA DO ATEN
- Data:
- 09.06.1989
Zdjęcia (0) » dodaj zdjęcie
Artykuły z archiwum GW (5)
NAJNOWSZE HISTORIE UŻYTKOWNIKÓW
-
Wybraliśmy najlepszą babcię na świecie !!!
Dzisiejszy numer zostanie poświęcony Pani Stasi- wzorowej babci ! :)
-
" Pociąg Przyjaźni '' styczeń 1981 r
09.01. piątek zbiórka o 17.30 dworzec PKP Opole,wyjazd do Warszawy ...





.jpg)
.jpg)

Komentarze (0)