Artykuły (4)
My robiliśmy, wszyscy krytykowali
Wojciech Załuska: Czy zna Pan już odpowiedź na pytanie, dlaczego AWSP tak sromotnie przegrała?
Jerzy Buzek: Wykonaliśmy wielką pracę dla kraju. Ludzie powoli zaczynają widzieć lepszą szkołę, niż była cztery lata temu, lepszy szpital, mają pewność rent i emerytur, których nikt im nie zabierze mimo problemów budżetowych. Niezależnie od tych problemów jest też finansowana służba zdrowia... A równocześnie ludzie słyszą totalną, całkowitą krytykę ostatnich czterech lat. Krytykuje SLD, krytykuje PSL, półgłosem także Platforma, Prawo i Sprawiedliwość, a więc ugrupowania, które były w AWSP. Krytykuje Liga Polskich Rodzin. Wszyscy bez wyjątku.
Nie widzi Pan błędów po swojej stronie?
- Wyborcy przestali się orientować w sytuacji państwa. A my nie potrafiliśmy z nimi rozmawiać, pokazać, co zrobiliśmy. W polityce, w demokracji nie wystarczy robić dobrze, trzeba jeszcze ludziom pokazać, że to jest dobre.
Również sposób działania koaliccji AWSP-UW pozostawiał wiele do życzenia. Przepychanki, spory międzypartyjne i wewnątrzpartyjne sprawiały, że przekazywane przez nas sygnały nie były jasne. Ludzie chcą tymczasem jasnej, jednoznacznej informacji, że władza panuje nad sytuacją.
Ale przecież nie panowaliście, weźmy kłopoty z reformami...
- Spójrzmy więc na inne kraje... Francuzi od kilkunastu lat odkładają reformę administracyjną, Amerykanie nie mogą się zdecydować na reformę służby zdrowia, podobnie Anglicy odkładają ją z roku na rok. My zrobiliśmy to w ciągu trzech lat. I jeszcze reformę górnictwa węgla kamiennego, która w wielu państwach europejskich powodowała ogromne napięcia, doprowadzała do zmiany rządów. Nam udało się ją zrobić ze stosunkowo niewielkimi napięciami społecznymi.
Oczywiście robiliśmy też błędy, bo tych reform było za dużo...
Z których dziś by Pan zrezygnował?
- Z żadnej, bo każda była absolutnie niezbędna. Weźmy administracyjną. Skoro przygotowujemy się do wejścia do Unii Europejskiej, do wielkich pieniędzy, które będą z Unii szły, to musimy mieć województwa samorządowe. Powiaty sprawdziły się z kolei podczas powodzi itd., itp.
Problem w tym, że reformowanie kraju nie przełożyło nam się na wynik polityczny. Politycznie przegraliśmy. Ale przegrali też ci, którzy z Akcji odeszli, bo tak naprawdę niczego nie osiągnęli poza podziałami i dezorientacją wyborców. (...)
Może ty byś pomógł, Hyundaiu
Fabryka na warszawskim Żeraniu została na lodzie. Oficjalnie już wiadomo, że Daewoo-FSO nie trafi do nowej spółki, którą chce utworzyć General Motors (GM) z majątku koncernu Daewoo.
W ostatni piątek Amerykanie, Daewoo Motor i wierzyciele koreańskiego koncernu, który zbankrutował w listopadzie 2000 r., podpisali list intencyjny w sprawie powołania nowej spółki. Przejmie ona część majątku Daewoo, ale z tuzina zagranicznych fabryk tej firmy zdecyduje się tylko na montownie w Egipcie i Wietnamie. (...)
Teraz Daewoo-FSO została sama ze swoimi kłopotami. Bez nowego inwestora nie ma szans na przetrwanie: w połowie tego roku jej straty przekraczały astronomiczną kwotę pół miliarda dolarów, a długi grubo przekraczają 1 mld dol.
Co dalej z Unią
- Unia nie ma satysfakcji z tego wyniku - powiedział do zebranych profesor Bronisław Geremek. - Mamy za sobą długą drogę 11 lat, mamy program, chciałbym zapewnić tutaj, że Unia Wolności potrafi być uparta, będzie trwała! Gdy profesor Geremek skończył te słowa, wybuchła burza oklasków tak wielka, jakby Unia wygrała wybory (...).
- Porażka ta może być impulsem do zmiany pokoleniowej w partii - mówi Mikołaj Dowgielewicz, lat 28, który po ostatnim zjeździe wszedł do władz partii. Porażki Unii upatruje w słabej kampanii wyborczej: - Nie potrafiliśmy porwać Polaków żadną nową ideą (...).
Na inne przyczyny porażki zwraca uwagę Henryk Wujec. - To była porażka całego układu rządzącego. Wyborcy przyporządkowali Unię do obozu rządowego, nasze odejście z ekipy Buzka było bardzo niewyraźne i jak gdyby ludzie tego nie zauważyli. Wyborców odebrała nam też Platforma Obywatelska. Przyszłością Unii jest konsekwentna opozycja i punktowanie błędów nowego obozu rządowego. Unia na pewno nie zniknie.
Późnym wieczorem do sztabu UW przyjechał szef SKL Jan Maria Rokita. Wcześniej odwiedził sztab wyborczy AWSP. - Trzeba odwiedzać przyjaciół w biedzie - powiedział.
Aleśmy wybrali
Zmodyfikowane okładki (0) » dodaj okładkę
Zdjęcia (2) » dodaj zdjęcie
-
Zdjęcie z edycji okładki
- Autor:
- mrudy
- Wyświetleń:
- 12
-
Zdjęcie z edycji okładki
- Autor:
- mrudy
- Wyświetleń:
- 12
Artykuły z archiwum GW (5)
NAJNOWSZE HISTORIE UŻYTKOWNIKÓW
-
Wybraliśmy najlepszą babcię na świecie !!!
Dzisiejszy numer zostanie poświęcony Pani Stasi- wzorowej babci ! :)
-
" Pociąg Przyjaźni '' styczeń 1981 r
09.01. piątek zbiórka o 17.30 dworzec PKP Opole,wyjazd do Warszawy ...




.jpg)
.jpg)

Komentarze (0)