Artykuły (2)
Tak, jesteśmy w Unii
Te szacunki Pracowni Badań Społecznych potwierdziły wyniki PKW z trzech czwartych obwodów: frekwencja - 57,71 proc.; głosów na ?tak? - 75,63 proc.
Na początku było dramatycznie. Tylko 17,6 proc. - taką szacunkową frekwencję z pierwszego dnia referendum ogłosiła w sobotę w nocy PKW. Był to szok - nawet dla przeciwników integracji, którzy nawoływali do udziału w głosowaniu. Na Słowacji i Litwie pierwszego dnia głosy oddało ok. 25 proc. uprawnionych, a przecież słowacka frekwencja ledwie przekroczyła 50 proc.
Danuta Hübner, minister ds. europejskich, głosując w niedzielę, mówiła, że nie spała w nocy, bo się boi o wynik. Przerażony Olgierd Łukaszewicz, prezes Związku Artystów Scen Polskich, wołał: - Straciliśmy chyba instynkt obywatelski!
Biskup opolski Alfons Nossol w miejscowym radiu prosił, by iść głosować.
Prymas Glemp, głosując w Warszawie, przypomniał, że niedziela to dzień Zesłania Ducha Świętego: - Trzeba się modlić do Ducha Świętego, by oświecił umysły.
Chyba oświecił, bo od niedzielnego ranka jest coraz tłoczniej w lokalach wyborczych. Ok. godz. 13 pierwsza dawka optymizmu: nieoficjalnie frekwencję szacuje się na ok. 34 proc. O godz. 17 - 45,2 proc.! Może się doczołgamy! - mówi nasz informator. O godz. 18 - euforia: 51,9 proc.! Przeskoczyliśmy próg!
Wieczorem Telewizja Polska na podstawie PBS podaje frekwencję - 59,2 proc. Wynik ?za Unią? jest imponujący - 79,1 proc.! (ostateczne dane PKW poda dziś wieczorem).
Wybuch entuzjazmu w Pałacu Prezydenckim i kancelarii premiera, bo prezydent i premier cieszą się osobno. - Dziś prawdziwym zwycięzcą jest naród! - woła Leszek Miller.
W siedzibie premiera trwają jeszcze gratulacje, gdy prezydent zapowiada w telewizji rozmowy o nowej większości parlamentarnej. Chce, by ?Polska wchodziła do Unii jako partner silny, a nie rozkojarzony, rozedrgany, co musi posprzątać własne podwórko?.
Aleksander Kwaśniewski dla ?Gazety?: - Gdyby nie było 50-procentowej frekwencji, to swoje wystąpienie zacząłbym: ?Chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze?.
Cud nad Wisłą
Żeby polskie referendum było ważne, musiało iść do urn 15 milionów obywateli.
To prawie tyle, ile razem wziętych obywateli Litwy, Łotwy, Estonii, Słowacji, Słowenii, Malty i Cypru - siedmiu państw, które wraz z nami kandydują do Unii Europejskiej. Nic dziwnego, że Europa wstrzymała oddech, gdy w nocy z soboty na niedzielę okazało się, że głosował tylko co siódmy uprawniony. Gdyby Polska zagłosowała na nie... Gdyby frekwencja nie przekroczyła tych magicznych 50 procent...
Jednak zagłosowaliśmy na tak. Z całą nieufnością, jaką może mieć społeczeństwo przez tyle dziesięcioleci niewolone przez obce mocarstwa, tak wiele razy oszukiwane przez własne i przez narzucone rządy, więzione w piwnicy historii. Ale też z ogromną nadzieją, z radością, z wiedzą, że tej wolności, tej możliwości wyboru - czy chcemy wejść, czy nie - nikt nam nie dał i nikt nie narzucił.
No i o co się było denerwować? Przecież trzeba było w domu wysprzątać, zrobić zakupy, wrócić z działki, zdrzemnąć się w niedzielę po południu. I potem - spoko! Do urn!
Wchodzimy do Unii po polsku. W ostatniej chwili. Rzutem na taśmę. Ale za to w jakim stylu!
Witaj, Europo!
?Gazeta Wyborcza?
Cud odwrócenia
90-letni legendarny Kurier z Warszawy, pierwszy dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, wyraźnie wzruszony mówił:
- Jestem szczęśliwy, że mogłem dzisiaj oddać głos jako pierwszy, bo kto wie, może w ten sposób moim przykładem pociągnę innych, a na tym mi głównie zależy. To absolutnie przełomowy punkt w możliwościach rozwoju kraju. Wejście do największego wspólnego rynku przesądza o możliwościach rozwoju gospodarczego Polski i wydobycia jej z niżu, w którym nasz kraj znalazł się od czasów rozbiorowych. To jak gdyby osiągnięcie ostatniej fazy marzeń - niepodległość, demokracja, dobrobyt. Dożyłem spełnienia wszystkiego, czego można było oczekiwać, czego można było się domagać. Reszta zależy od nas. Polska wyszła na prostą z sytuacji zupełnie beznadziejnej. Gdy wspomnę sobie chwile po rocznicy jałtańskiej, na horyzoncie nie było najmniejszego światełka nadziei, że stanie się to, co się stało. Nikt sobie tego nie wyobrażał. To jest jakiś cud w historii - odwrócenie się naszych losów (...).
Zmodyfikowane okładki (0) » dodaj okładkę
Zdjęcia (1) » dodaj zdjęcie
-
Zdjęcie z edycji okładki
- Autor:
- Super Rzezik
- Wyświetleń:
- 12
Artykuły z archiwum GW (5)
NAJNOWSZE HISTORIE UŻYTKOWNIKÓW
-
Wybraliśmy najlepszą babcię na świecie !!!
Dzisiejszy numer zostanie poświęcony Pani Stasi- wzorowej babci ! :)
-
" Pociąg Przyjaźni '' styczeń 1981 r
09.01. piątek zbiórka o 17.30 dworzec PKP Opole,wyjazd do Warszawy ...







.jpg)
.jpg)

Komentarze (3)
czerwony pazdziernik
07.05.2009
powtórka z Sojuza :D
Motivo
04.05.2009
To fajne!