Wyszukiwarka

18.06.2004

okladka

Współtwórz ten dzień:

Sprawdź co się działo w Twoje urodziny, dzień ślubu itp.:

Artykuły (2)

Gra o Geremka

Bronisław Geremek może objąć funkcję przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, jeśli tylko największe kluby centroprawicy i socjalistów nie podzielą się stanowiskami w Strasburgu

Wczoraj w Brukseli kandydaturę Geremka oficjalnie zgłosili przywódcy nowej centrowej partii europejskiej - François Bayrou, szef francuskich demokratów (UDF), i Francesco Rutelli, jeden z przywódców włoskiego ruchu centrolewicowego. (...) Kandydaturę Geremka lansuje także szef Zielonych w PE, niemiecki eurodeputowany Daniel Cohn-Bendit. (...)


Córeczki Kuronia

Do wszystkich kobiet - i tych 80-letnich, i tych 20-letnich - mówił: ?córeczko?. W latach 70. zwykle to było ?córeczko, skocz i przepisz mi to? albo zawieź, albo pojedź i powiedz komuś coś tam konspiracyjnego.

Jacek nie respektował dnia ni godziny. Nie zastanawiał się, jak owa córeczka ma wykonać jego polecenie. Jego bowiem drobiazgi nie interesowały. W 1983 r. jednej z ?córeczek?, Basi Sadowskiej, zabili na warszawskim komisariacie syna Grzegorza Przemyka. Kiedy Jacka wypuścili z więzienia, zaraz się z nią spotkał. Sam był chory, wykończony po więzieniu, śmierci żony. - Co jej powiedziałeś? - na to pytanie Jacek odparł: - Nic, przepłakaliśmy całą noc.

Gdy trzeba było pokonspirować, Jacek się nie liczył z niczyimi planami, strachami itd. Nie zauważał tego. Ale gdy kogoś z jego trzódki coś złego lub trudnego spotykało, był pierwszy, żeby wysłuchać, pocieszyć, pomóc. A wtedy to, co mówił, wydawało się proste, oczywiste i trafione.

W Sejmie ?córeczko? mówił do ważnych ministrów i posłów. Zwracał się tak też do sejmowych woźnych. - Zgłosiłaś się, córeczko, do fundacji w sprawie wakacji dla syna? - pytał panią sprzątającą korytarz sejmowy.

Nigdy nie mówił o ludziach źle. Nie rachował swoich krzywd. Gdy w 1982 r. umierała jego żona Gajka, dr Marek Edelman, jej lekarz, zadzwonił do szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka, aby wypuścił Jacka z więzienia. Kiszczak pozwolił, aby Jacek spędził kilka godzin w szpitalu z żoną. Ale na noc Jacek musiał wrócić do celi. Gajka umarła w nocy, bez Jacka.

Kilka lat temu spytałam Jacka, dlaczego nie wypomina tego gen. Kiszczakowi. - A czy z tego czegoś dobrego przybędzie?

Nie rozbudzał w sobie i w innych złych uczuć. I łatwo ludzi przepraszał, choć chyba rzadko ich krzywdził.


Komentarze (1)

  • Radek1958
    Radek1958
    07.05.2009

    To był facet, strasznie go szkoda... Mi się kojarzy zupełnie inny niż na tej okładce - zawsze przecież w dzinsowej kurtce.

Najnowsze historie (4) » dodaj historię

Zmodyfikowane okładki (0) » dodaj okładkę

Zdjęcia (0) » dodaj zdjęcie

Artykuły z archiwum GW (1)

NAJNOWSZE HISTORIE UŻYTKOWNIKÓW

zobacz więcej historii

OSTATNIO OGLĄDANE DNI

ostatnio oglądane wydanie

Gazetopuzzle

Puzzle z dowolnie wybranej pierwszej strony "Gazety Wyborczej". Format 68 cm x 48 cm - 1000 elementów wykonane na prawdziwej niebieskiej tekturze puzzlowej. Dostępne także puzzle 240, 120 i 30, elementów.

zobacz

Kolekcja Fryderyk Chopin

Unikalna, nowa kolekcja Gazety Wyborczej, ze znakiem jakości Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Chopin w komplecie, w nagraniach najwybitniejszych pianistów XX i XXI wieku.

kup zobacz

Kompozytorzy filmowi

Wyjątkowa antologia dla wszystkich, którzy kochają kino! 20 albumów poświęconych mistrzom muzyki filmowej, 20 tomów fascynujących opowieści o życiu i twórczości najsławniejszych kompozytorów.

kup zobacz