Artykuły (2)
Gra o Geremka
Wczoraj w Brukseli kandydaturę Geremka oficjalnie zgłosili przywódcy nowej centrowej partii europejskiej - François Bayrou, szef francuskich demokratów (UDF), i Francesco Rutelli, jeden z przywódców włoskiego ruchu centrolewicowego. (...) Kandydaturę Geremka lansuje także szef Zielonych w PE, niemiecki eurodeputowany Daniel Cohn-Bendit. (...)
Córeczki Kuronia
Jacek nie respektował dnia ni godziny. Nie zastanawiał się, jak owa córeczka ma wykonać jego polecenie. Jego bowiem drobiazgi nie interesowały. W 1983 r. jednej z ?córeczek?, Basi Sadowskiej, zabili na warszawskim komisariacie syna Grzegorza Przemyka. Kiedy Jacka wypuścili z więzienia, zaraz się z nią spotkał. Sam był chory, wykończony po więzieniu, śmierci żony. - Co jej powiedziałeś? - na to pytanie Jacek odparł: - Nic, przepłakaliśmy całą noc.
Gdy trzeba było pokonspirować, Jacek się nie liczył z niczyimi planami, strachami itd. Nie zauważał tego. Ale gdy kogoś z jego trzódki coś złego lub trudnego spotykało, był pierwszy, żeby wysłuchać, pocieszyć, pomóc. A wtedy to, co mówił, wydawało się proste, oczywiste i trafione.
W Sejmie ?córeczko? mówił do ważnych ministrów i posłów. Zwracał się tak też do sejmowych woźnych. - Zgłosiłaś się, córeczko, do fundacji w sprawie wakacji dla syna? - pytał panią sprzątającą korytarz sejmowy.
Nigdy nie mówił o ludziach źle. Nie rachował swoich krzywd. Gdy w 1982 r. umierała jego żona Gajka, dr Marek Edelman, jej lekarz, zadzwonił do szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka, aby wypuścił Jacka z więzienia. Kiszczak pozwolił, aby Jacek spędził kilka godzin w szpitalu z żoną. Ale na noc Jacek musiał wrócić do celi. Gajka umarła w nocy, bez Jacka.
Kilka lat temu spytałam Jacka, dlaczego nie wypomina tego gen. Kiszczakowi. - A czy z tego czegoś dobrego przybędzie?
Nie rozbudzał w sobie i w innych złych uczuć. I łatwo ludzi przepraszał, choć chyba rzadko ich krzywdził.
Zmodyfikowane okładki (0) » dodaj okładkę
Zdjęcia (0) » dodaj zdjęcie
Artykuły z archiwum GW (1)
NAJNOWSZE HISTORIE UŻYTKOWNIKÓW
-
Wybraliśmy najlepszą babcię na świecie !!!
Dzisiejszy numer zostanie poświęcony Pani Stasi- wzorowej babci ! :)
-
" Pociąg Przyjaźni '' styczeń 1981 r
09.01. piątek zbiórka o 17.30 dworzec PKP Opole,wyjazd do Warszawy ...






.jpg)
.jpg)

Komentarze (1)
Radek1958
07.05.2009
To był facet, strasznie go szkoda... Mi się kojarzy zupełnie inny niż na tej okładce - zawsze przecież w dzinsowej kurtce.