Artykuły (1)
Mazowiecki - 90 procent za!
Tym zdaniem Mikołaj Kozakiewicz (...) rozpoczął obrady Sejmu 24 sierpnia. (...)
Za premierem Mazowieckim opowiedziało się 378 posłów, przeciw było 4, 41 osób wstrzymało się od głosowania. (...)
Przeszłość odkreślamy grubą linią
Przemówienie Tadeusza Mazowieckiego w Sejmie
Panie Marszałku, Wysoka Izbo! Chcę utworzyć rząd zdolny do działania dla dobra społeczeństwa, narodu i państwa. Będzie to rząd koalicji na rzecz gruntownej reformy państwa. Dziś takie zadanie może podjąć tylko rząd otwarty na współdziałanie wszystkich sił reprezentowanych w parlamencie, uformowany na nowych zasadach politycznych.
Historia naszego kraju nabrała przyspieszenia. Stało się to za sprawą społeczeństwa, które nie godzi się dalej żyć tak jak dotychczas. Trzeba przywrócić w Polsce mechanizmy normalnego życia politycznego. Przejście jest trudne, ale nie musi powodować wstrząsów. Przeciwnie - będzie drogą do normalności. Zasadę walki, która prędzej czy później prowadzi do wyeliminowania przeciwnika, musi zastąpić zasada partnerstwa. Nie przejdziemy inaczej od systemu totalitarnego do demokratycznego. (...)
Wysoka Izbo! Sprawą najważniejszą dla społeczeństwa jest stan gospodarki narodowej, który dziś musi być uznany za krytyczny. Jak jest źle i dlaczego, powiedziano już wszystko. Problemem jest - jak z tego wyjść. Mam pełną świadomość wielkiego trudu, jakiego będzie wymagała od nowo powołanego rządu i od wszystkich naprawa gospodarki.
Długofalowym strategicznym celem poczynań rządu będzie przywrócenie Polsce instytucji gospodarczych od dawna znanych i sprawdzonych. Rozumiem przez to powrót do gospodarki rynkowej oraz roli państwa zbliżonej do rozwiniętych gospodarczo krajów. Polski nie stać już na ideologiczne eksperymenty.
(...) W ciągu 45 lat prawo było w Polsce traktowane instrumentalnie, podporządkowane aktualnym celom politycznym, a obywatele nie mieli poczucia wolności ani świadomości, że prawo ich chroni i jest jednakowe dla wszystkich.
Konieczne jest wprowadzenie rządów prawa, przyznanie każdemu obywatelowi praw zgodnych z międzynarodowymi paktami, umowami i konwencjami. Obywatele muszą mieć poczucie wolności, bezpieczeństwa i współuczestnictwa. Poczucie takie mogą mieć tylko w państwie praworządnym, w którym każde działanie władzy oparte jest na prawie, a sposób stanowienia, treść i interpretacja jego przepisów odpowiadają społecznemu poczuciu sprawiedliwości. Tylko prawo, które ma na celu dobro wspólne, może cieszyć się szacunkiem i autorytetem społecznym.
Wysoka Izbo! (...) Przyjaciele Polski powinni zrozumieć, że nie można czekać, aż zaczniemy tonąć. Odbudowa ekonomiczna będzie służyć nie tylko naszemu krajowi.
Europa jest jednością. Obejmuje nie tylko Zachód, ale i Wschód. Przemiany w Związku Radzieckim budzą naszą żywą sympatię. Rozumiemy dobrze ich znaczenie, również dla otwarcia politycznego w naszym kraju.
Pragniemy zachować dobrosąsiedzkie i przyjazne stosunki ze Związkiem Radzieckim. Po raz pierwszy pojawia się szansa, by stosunki między naszymi narodami były oparte na przyjaźni i współpracy społeczeństw, a nie były zastrzeżone dla jednej partii. Jest to wielka szansa, której zmarnować nie można.
Rozumiemy znaczenie zobowiązań wynikających z Układu Warszawskiego. Wobec wszystkich jego uczestników oświadczam, że rząd, który utworzę, będzie ten Układ respektował.
Wysoka Izbo! (...) Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania.
Jestem świadom, że dla moich rodaków najważniejsze jest dziś pytanie, czy może być lepiej. Odpowiemy na to wszyscy.
Powodzenie działań przyszłego rządu zależy od tego, czy zostanie on zaakceptowany i zrozumiany przez społeczeństwo. Wszystkie siły społeczne i polityczne reprezentowane w parlamencie, a także występujące poza nim, muszą określić swoje miejsce w obliczu nowej sytuacji.
Stanowi ona wyzwanie dla wszystkich, a zwłaszcza dla młodego pokolenia, które musi dostrzec swoją wielką szansę w rozwiązywaniu stojącego przed nami zadania.
Rząd sam niczego nie uzdrowi. Musimy to zrobić wspólnie. Polska będzie inna, jeśli zechcą tego wszyscy.
Moje życzenia dla naszego premiera
W wyniku decyzji Sejmu Tadeusz Mazowiecki przystąpił do formowania rządu. Oznacza to koniec pewnego procesu i początek nowego. W ten proces byłem zaangażowany osobiście, przepraszam tedy za cytowanie samego siebie. Przed kilku tygodniami ?Gazeta Wyborcza? (2 lipca 1989) opublikowała mój artykuł zatytułowany ?Wasz prezydent, nasz premier?. Postulowałem tam wypracowanie układu władzy, w którym z prezydentem z PZPR będzie współistniał rząd sformowany przez kandydata z ?Solidarności?. ?Taki prezydent - pisałem - będzie gwarantować ciągłość władzy, umów międzynarodowych i wojskowych sojuszy. Taki rząd będzie miał mandat ogromnej większości Polaków i zagwarantuje konsekwentną zmianę systemu gospodarczego i politycznego?.
Teza ta wywołała liczne głosy krytyczne. Autor uwag polemicznych na łamach ?Tygodnika Solidarność? (14 lipca 1989) zarzucał, że mój artykuł jest ?świadomie tworzonym faktem politycznym?. A tymczasem rząd czy ?ministrowie solidarnościowi? nie mogliby ?skutecznie kierować obcym sobie aparatem?, a OPZZ ?mogłoby w każdej chwili podważać poczynania takiego rządu?.
Zarzucano mi, że - nie mając programu działań ekonomicznych - ryzykuję ?trudną i niepewną stabilizację sytuacji, wytworzonej kontraktem Okrągłego Stołu, na rzecz koncepcji, które wszystko, co zostało osiągnięte, mogą wywrócić?. Zarzucano mi też pospieszne ?domaganie się udziału we władzy? oraz niezdolność do odróżnienia społecznej wyobraźni od ?politycznej galopady?, której ilustracją miał być mój artykuł. (Tak było przed kilku tygodniami). Przyznam, że dotąd żaden z moich oponentów nie uznał publicznie swej pomyłki w czasie równie krótkim i w sposób równie rycerski jak autor cytowanej polemiki. Bowiem po miesiącu Tadeusz Mazowiecki przyjął urząd premiera (...).
Dla przyjaciół Tadeusza Mazowieckiego nie jest sekretem, że bohaterem literackim wysoko przezeń cenionym jest Kutuzow z ?Wojny i pokoju? Lwa Tołstoja. Kutuzow czekał. Umiał długo i cierpliwie czekać. Sądzę, że biografia polityczna Tadeusza Mazowieckiego - polityka bez wątpienia wybitnego - nauczyła go sztuki czekania. To wielka umiejętność i cnota polityczna. Chroni przed decyzjami nieprzemyślanymi, podejmowanymi w pośpiechu, w gwałcie. Pozwala na przewidywalność i wyklucza polityczne awanturnictwo. W zestawieniu ze zmysłem pluralizmu - drugą z cnót Tadeusza Mazowieckiego - możemy sobie wyobrazić linię przyszłego rządu jako wierną pluralizmowi i rozwadze.
Takie właśnie stanowisko prezentował obecny premier zasiadając w kierowniczych gremiach ?Solidarności?.
Czy są to jednak cechy wystarczające dla premiera tego rządu, funkcjonującego w tej rzeczywistości? Myślę, że premier tego rządu musi dysponować dynamizmem i zmysłem ryzyka. Musi mieć odwagę szybkiego podejmowania trudnych decyzji.
Powiedział Tadeusz Mazowiecki, że może być premierem dobrym lub złym, lecz nie będzie premierem malowanym. Życzę mu dodatkowo, by był premierem wypowiedzi jasnych i konkretnych, decyzji odważnych i dalekowzrocznych. (...)
Adam Michnik
Zmodyfikowane okładki (0) » dodaj okładkę
Zdjęcia (0) » dodaj zdjęcie
Artykuły z archiwum GW (5)
NAJNOWSZE HISTORIE UŻYTKOWNIKÓW
-
Wybraliśmy najlepszą babcię na świecie !!!
Dzisiejszy numer zostanie poświęcony Pani Stasi- wzorowej babci ! :)
-
" Pociąg Przyjaźni '' styczeń 1981 r
09.01. piątek zbiórka o 17.30 dworzec PKP Opole,wyjazd do Warszawy ...






.jpg)
.jpg)

Komentarze (0)